M ó j P a m i ę t n i k

Notka dziewiętnasta. 2007-02-18

Dwa dni temu byłam na spotkaniu z koleżankami z liceum. Dla takich chwil się żyje:) Bo faktycznie nie pamięta się tego, co dzieje się każdego jednego dnia, ale te dni, na które się czeka. Ludzie z Bydzi są wspaniali i od nich nie doznałam żadnych przykrości, za co bardzo im jestem wdzięczna. Jednak dochodzę do wniosku, że prawdziwa przyjazn to ta, która rozwinęła się w szkole sredniej. Tam była większa selekcja, tam ludzie zdązyli poznać się przez trzy wspólne lata, a na studiach po drugim roku pewnie rozstanę się z częścią osób, z którymi obecnie jestem w grupie, czy lepszym kontakcie. Dopiero teraz uswiadomiłam sobie jak bardzo brakuje mi osób z liceum, bo one rozumiały moje problemy, smialismy się z tych samych dowcipów, wspieralismy się, bo wiedzielismy, ze jedziemy na jednym wózku i znalismy sytuację. Tak bardzo mi ich teraz brakuje. Nie zawsze o tym mysle, bo na szczęscie nie mam na to czasu, ale kiedy przychodzi samotny weekend najchętniej wróciłabym do Olsztyna i tam w pobliżu przyjaciół kontynuowała naukę. Ale nie można żałować. Wiedziałam na co się piszę. Wierzę, że to właśnie tutaj jest miejsce mojego życia:)


Notka osiemnasta. 2007-02-08

 

Tak sobie myslę jak wielka odpowiedzialnoscia jest rozpoczęcie zycia seksualnego. Młody człowiek niewiele się zastanawia nad konsekwencjami, a przeciez sa one nieodwracalne i na zawsze pozostawiaja slad w zyciu. Zwłaszcza dla kobiety rozpoczęcie współzycia jest tak bardzo wazne. Nie tylko dlatego, ze w razie wpadki to ona zostanie z dzieckiem, ale głównie dlatego, ze kobieta (a często tylko dziewczynka) nie pójdzie do łózka dla samego seksu (co często czynia męzczyzni), ale z miłosci do człowieka, z którym zdecydowała się współzyć. I nawet jeśli to nie była prawdziwa miłośc, ale chwilowe zauroczenie, to ewentualny owoc miłości pozostanie z nia na zawsze. I juz na zawsze będzie zwiazana z człowiekiem, którego moze już nienawidzić. Bo nie daj Boże, ale jak coś się stanie dziecku, to tylko jego rodzice będa wiedziec i będa czuc co to znaczy. Nikt nie bedzie na ich miejscu, bo to ich dziecko i to dziecko kochaja wspólna miłoscią. Dlatego cudownie by było, gdyby młody chłopak i młoda dziewczyna pomyśleli zanim uwolnia swoje wodze seksualnej fantazji. Tylko, że niestety cuda nie istnieja. Chociaz ja cały czas wierzę...


Notka siedemnasta. 2007-02-06

Juz po sesji. Jak na pierwsza sesje z zyciu to nie było ani tak ciezko, ani tak zle jak przypuszczałam;) Więcej stresu czeka mnie w czerwcu, ale nie będę teraz o tym myslec, bo po co się martwic na zapas;) Suma sumarum mam 2 tygodnie wolnego, czyli zupełnie jak ferie. A myslałam, ze zaczynajac nowy rozdział w zyciu pod tytułem studia, skoncza się tez takie drobne przyjemnosci jak wolne miedzy semestrami. Proszę się nie dziwic, ze nie wiedziałam o takich rzeczach, które może dla większosci sa oczywiste, nawet jesli studia to dla nich daleka przyszłosc. Ja nie mam starszego rodzenstwa, które studiuje, nie mam takich dobrych studiujacych znajomych, którzy podzieliliby się ze mna taka wiedza, bo sami jej nie posiadaja. Co innego teraz, kiedy znam mnóstwo osób, które są na tym samym szczeblu kariery (tak to nazwijmy) co ja. Tyle tylko, że poznałam ich teraz i znaczna wiekszosc zaczeła studia w tym samym czasie co ja. Apropo, niedługo zobaczę się z moimi kolezankami z LO:) Na mysl o tym buzia sama mi się usmiecha:)  Tak... tesknie za tymi ludzmi:) Mysle, ze zawsze będę o nich pamiętać.


Notka szesnasta. 2007-01-23

Tak dawno nie pisałam... wybacz. Miałam trochę zaliczeń w szkole, z resztą jeszcze jestem w trakcie ich wypełniania. A no właśnie. Przez  tak naprawdę mało ważne sprawy zapominam o uśmiechu i ogólnej radości. Od kilku dni jestem nachmurzona z powodu jednej rzeczy i przez to trafia mnie lawina małych, acz upierdliwych zdarzeń. Przykład? Dzisiaj odczepiła mi się jedna blaszka utwardzająca obcas w bucie, jak chciałam zapalić lampkę to pękła żarówka, a jakieś 10 minut temu dostałam sms-a z nieznanego numeru z jakże wymownym tekstem "Tata idziesz jusz". Jak ma się coś stać to się stanie, ale po co sobie dokładać tym beznadziejnym humorem. Od teraz sobie postanawiam - nie jest tak, żeby mieć powody do niezadowolenia, smutku i płaczu. No a tak w ogóle to są też dobre strony pecha, odkrywa się ludzi... Ja wiem o czym mówię, a teraz to już uogólniłam  dla potrzeb wyciągania wniosków. Co jeszcze mogę stwierdzić? Cenię dobrych ludzi, a są też tacy w moim środowisku, co cieszy mnie przeogromnie i przez to mam powód do uśmiechu:)


Notka piętnasta. 2007-01-03

Jestem własnie na wykładzie, z którego zaliczenie uzyskuje się na podstawie obecnosci, także zrezygnowałam z robienia notatek. Przyszły mi do głowy osoby, które w moim życiu odznaczyły się pozytywnymi sladami.

I tak rozpoczynajac od dzieciństwa najkorzystniejszy wpływ wywarła na mnie moja mama, chociaż doceniam to dopiero teraz. Dzięki niej wyrobiłam w sobie cechy, które kojarza się z zaletami. Należa do nich dokładnosć, wiara, czynienie dobra drugiemu człowiekowi, bo dobro wróci do mnie podwójnie. Zasługi mojej mamy w tworzeniu mojej osobowosci sa ogromne i trudno by było zamknać je w kilku zdaniach. Mogę nawet posunąc się do stwierdzenia, że jestem stworzona przez moja mamę cielesnie i duchowo, z jej mysli, pragnien i dażeń (w pozytywnym znaczeniu tych słów).

Mój tata w latach mojej wczesnej młodosci nie był dla mnie autorytetem. Niestety wydarzyło się trochę zła, które było jego udziałem. Lecz nieważne jest to co było, ale to co jest. Obecnie dostrzegam w nim dużo dobra, które czasem nieudolnie, ale głównie jednak z powodzeniem przekazuje innym.

Kolejne osoby to nauczycielki. Te, które będę zawsze ciepło wspominać to p. R. z przedszkola, która od zawsze widziała we mnie potencjał do dalekiego zajscia po szczeblach nauki, a potem kariery. Kolejna moja wychowawczyni z podstawówki i dalej wychowawczyni z gimnazjum – następne kobiety dzięki którym rozwijałam się intelektualnie. W liceum również istniała nauczycielka, dajaca mi dużo wiedzy i rozwoju umysłu. Jednak jej sposób rozmowy z uczniem był dla mnie nie do przyjęcia i nie mogę powiedzieć, że będzie przez mnie wspominana w samych superlatywach. W szkole średniej poznałam również smak prawdziwej przyjazni i zawsze już będę stała murem za powiedzeniem, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

Ominę ogromna ilosć ludzi, którzy podarowali mi usmiech i szczęscie w codziennosci szarego i ogarniętego złem dnia, ale nie sposób wszystkich wymienić. Mimo wszystko było i jest ich dużo, i po prostu... dziękuję. Pamiętam.


Notka czternasta. 2006-12-30

Kochani z okazji zakończenia roku składam Wam najserdeczniejsze życzenia na Nowy 2007 Rok:

Szczęscia, co radosć daje,

Miłosci, co niesie pokój,

Zdrowia, co rodzi wytrwałosć,

Wiary, co nadzieję prowadzi,

Dni wypełnionych do końca,

Nowych wschodów słońca,

I niech więcej takich rzeczy

Nowy Rok Wam użyczy.

Konwalia


Notka trzynasta. 2006-12-26

Mija własnie najpiękniejszy czas w roku, czyli Swięta Bożego Narodzenia. Czas, w którym człowiek przystaje na chwile i zastanawia się po co to wszystko... Po co się stara, po co zdobywa wykształcenie, pracuje, pokonuje kolejne problemy? Jaki ma cel w życiu? Do czego zmierza?   

 

I jaka jest odpowiedz na jego pytania? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Po dłuższym zastanowieniu można jednak stwierdzić, ze istnieje cos wspólnego, co powoduje, ze wyzwalamy w sobie tyle energii. Mianowicie każdy chce dobra dla drugiego człowieka. Dla człowieka, którego kocha i szanuje. Dla kogos komu życzy wszystkiego najlepszego. Tak naprawdę mimo codziennego egoizmu człowiek jest szczęsliwy tylko wtedy, gdy zrobi cos dla innych. Nikt nie chce być samotny. Nikt nie lubi być odrzucony i nietolerowany. Ktos kto jest wielkim indywidualista i nie zgadza się na to, czego pragnie tłum, prędzej czy pózniej, znajdzie swoich zwolenników, aby nie być samotnym w swoich przekonaniach.

 

Życzę sobie i każdemu człowiekowi z osobna, żeby nigdy nie był sam. Żeby każde swięta i każdy dzien mógł spędzić z druga osoba, bo samotnosć to jedno z najgorszych doznan życia. Najważniejsze życiowe decyzje i tak podejmujemy sami, dlatego na co dzien doznawajmy uroków życia w grupie przyjaciół, rodziny, znajomych...


Notka dwunasta. 2006-12-24

W tym wyjatkowym dniu pragne złozyc zyczenia wszystkim osobom, które odwiedzaja mój pamietnik...

Niech przy zyczliwym zapachu strojnej choinki,
Upłyna piekne chwile polskiej Wigilii,
We wspólnie spiewanej koledzie,
Z upragnionym gosciem przy stole
I w rodzinnym pełnym radosci gronie.

Tego wszystkiego i wiele wiecej
zyczy
Konwalia


Notka jedenasta. 2006-12-02

Spełniło sie jedno z moich marzen. Własciwie to jeszcze sie nie urzeczywistniło, ale już jestem w wolontariacie. Kiedy szłam do liceum do innego miasta miałam nadzieje, że bede mogła uczestniczyc w dodatkowych zajeciach typu własnie wolontariat, szkoła tanca lub zajecia w planetarium albo trenowanie jakiegos sportu. Niestety, prawda jest taka, że szkoła srednia wymaga ogromnej ilosci nauki, co naturalnie zależy jeszcze od szkoły. A poza tym fakt, że dojeżdżałam, dodatkowo uniemożliwiał mi korzystanie z dobrodziejstw dużego miasta. Teraz wszystko obróciło się o 180 stopni. Jestem w dwukrotnie wiekszym miescie, mieszkam w nim i nauki jest dużo dużo mniej. Już w niedługim czasie bede chodziła do swietlicy srodowiskowej, żeby pomagac dzieciom odrabiac lekcje. Dawniej, a może też i teraz, był to tzw. program "Starszy brat, starsza siostra". Wreszcie bede mogła poczuc bliżej co znaczy miec rodzenstwo. Jedna z koleżanek powiedziała mi piekne słowa: Po roku zna sie wszystkie wieksze i mniejsze problemy dzieci. Chciałabym być taka starsza siostra, która wesprze dzieciaczki. Obym miała siłe i energie:)


Notka dziesiąta. 2006-11-05

Słowa odgrywają niezwykle istotną rolę w życiu. Zwykle pamięta się te dobre, ale często zadają one ból. Idąc za słowami wybitnego polskiego muzyka, Czesława Niemena: "Często jest, że ktoś słowem złym zabija tak jak nożem". Nie przypomnę sobie jak wiele razy słowami sprawiłam przykrość bliskim mi osobom, czasem nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Tak też się zdarzyło dzisiaj. Mamo, po raz kolejny wypowiedziałam myśli, które nasunęły mi się pod wpływem chwili, nie chciałam żebyś je usłyszała, a zwłaszcza brała do serca. Po błędach tak trudno jest powiedzieć przepraszam. Z całego serca chciałam przeprosić wszystkich Tych, których skrzywdziłam w jakikolwiek sposób. Cały czas dążę do bycia aniołem, ale na ziemi jest to nadzwyczaj trudne. Przepraszam, wybaczcie mi moją głupotę.


K s i ę g a G o ś c i
Księga Gości:
» Wpisz Się
» Przejrzyj
A r c h i w a
2007
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
L i n k i
Lucy
Moje zdjecia
60 sekund
Po prostu
Przystanek Samotnosć
Martin
Autre
Amelka
Tesknie
Matys149
Trudna
Martusia
Kelly
Kasia
Olcia i Madzia
Olcia
Julitka
Madzia
L a y o u t

» Layout by Nathalie
» Graphic by Nathalie
» All rights reserved!

  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]